Chcielibyśmy podzielić się z Państwem historią małego chłopca o imieniu Krzysiu.
Zachowanie jego przed rozpoczęciem terapii w naszym gabinecie było zupełnie inne niż po przebytej terapii. Chłopiec był bardzo głośny, dużo krzyczał, nie uśmiechał się. Mama opowiadała jak nie zwraca uwagi na to co do niego mówi, nie wykonuje poleceń ani nie reaguje na jej prośby.
Żył odizolowany od świata do którego nie dopuszczał nawet najbliższej rodziny. Nie umiał patrzeć prosto w oczy.
Mówił bardzo mało, a zasób słownictwa było znikomy. Nie zwracał się do rodziców słowami „mamo”, tato”
Nie potrafił zrozumieć, ze czegoś mu nie wolno. W tego typu sytuacjach był bardzo nerwowy i głośno krzyczał.
Po 18 sesjach w komorze jego mama zaobserwowała olbrzymi postęp i rewelacyjne zmiany w zachowaniu synka.
Krzysiu więcej się uśmiecha, potrafi przez dłuższy czas bawić się. Widać, że chętniej przebywa w towarzystwie brata. Poprawiła się mowa. Używa więcej słów i buduje coraz dłuższe zdania. Chłopiec rozumie co się do niego mówi i wykonuje polecenia. Jest kontakt wzrokowy !
Reaguje na otaczający go świat. Obserwuje go i widać, że interesują go rzeczy na które wcześniej nie zwróciłby uwagi.
Krzysiu jest o wiele spokojniejszy, dokonała się mała poprawa w sferze emocjonalnej. Potrafi powiedzieć o sobie „jestem chłopcem”. Zaczął jeść więcej potraw na których wcześniej nie chciał nawet spróbować.
Pozuje do zdjęć i chętnie je później ogląda (wcześniej było to niemożliwe)
Kiedy potrzebuje pomocy wypowiada słowo ” mamo”!

Jesteśmy zachwyceni takimi rezultatami.

Należy pamiętać, że rodzaj komory i jej parametry maja ogromne znaczenie w szybkości i skuteczności leczenia.

Bardzo cieszymy się z efektów, które udało się uzyskać w tak krótkim czasie i czekamy na kolejne!